Rozmowa z Aleksandrem Rusinem, grafikiem, absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jest twórcą m. in. logo i systemu identyfikacji wizualnej marki miasta Rzeszowa. Od roku współtworzy rzeszowskie studio OX, gdzie zajmuje się projektowaniem kreatywnym.

Piotr Wrotny: Jakie powinny być kampanie wyborcze pod względami wizualnymi?

Aleksander Rusin: Przede wszystkim czytelne. Wystarczy dobrej jakości fotografia i schludny layout. Wytworzył się pewien standard, którym rządzi prostota, żadnych fajerwerków. Kampanie są krótkie, intensywne, więc nie ma czasu na pomysłowe teasery czy graficzne eksperymenty. Dowodem na to jest użycie przez jeden ze sztabów wyborczych fontu Helvetica, który ma już ponad 40 lat i jest nadal świeży. Używany jest właśnie ze względu na dużą czytelność.

PW: A jakie są?

AR: Nudne jak flaki z olejem. Istnieje dziwny stereotyp społeczny i jakiekolwiek odstępstwo nie uzyskuje uznania wśród wyborców. Dla przykładu ostatnia kampania Janusza Palikota, który trochę odszedł od standardu i użył swojej twarzy złożonej ze zdjęć prawdopodobnie osób, które go popierają. Przełożenie na sondaże nie było duże, niestety szablonowe rozwiązania w tej kwestii się najlepiej sprawdzają.

PW: Co wyróżnia dobry plakat wyborczy?

AR: Efektywne przekazanie informacji. Tak jak w przypadku promocji w sklepie jest eksponowane „50%” albo „tylko 12 zł”, tak w wyborach, gdzie głosujemy na partię lub konkretnych ludzi najważniejsze jest nazwisko tudzież numer listy, czy numer na tej liście. Ja jako dobry plakat uznałbym też taki, który jest ciekawie zaprojektowany i ma wartość artystyczną. Pamiętajmy jednak, że wyborczy plakat to nie teatralny afisz.

PW: Dobre logo partii jest ważne?

AR: Tak. Największe partie nie mają z tym problemu. Ich logotypy są poprawnie zaprojektowane. Sytuacja ma się gorzej w przypadku lokalnych komitetów. Występuje tysiące wzorów, kolorów, za dużo kształtów. Jest to amatorka i widzę w tym zagrożenie, takie komitety skazują się na drugą ligę, nie mają szansy wypłynąć.

PW: Która partia ma najlepszą identyfikację wizualną?

AR: Trudno powiedzieć. Gdy mówimy o trzech największych partiach w tej chwili, czyli PO, PiS i SLD to nie wskażę faworyta. Wszystkie mają poprawnie zaprojektowane wizerunki. Wejdźmy na strony internetowe tych partii, jeśli zasłonimy logo i zmienimy lekko kolory to nie ma między nimi praktycznie żadnej różnicy. Strony są typowo informacyjne. Strona Platformy wydaje się nieco bardziej przyjazna od pozostałych. Stonowane kolory: granatowy, który symbolizuje lekki konserwatyzm i pomarańczowy, który dodaje życia. SLD postawiło na czerwony, czyli klasycznie lewicowo.